Violetta:
Właśnie wychodzę z przesłuchania zaśpiewałam piosenkę Love You Like A Love Song i mam wrażenie że nie wypadłam najgorzej. O wychodzi Ludmi.- No i opowiadaj jak ci poszło? - pytam
- Szerze? Świetnie zaśpiewałam tak jak planowałam. Piosenka Hit The Lights wyszłam mi idealnie.
- To super! To co teraz robimy /
- Nie tak szybko opowiadaj jak tobie poszło.
- A wiesz uważam że nie wyszło najgorzej ale najlepiej też nie.
- No wieź Viola nie gadaj głupot. Przecież wiem jak śpiewasz i wiem że na stówe wyszło ci to genialnie i że się dostaniesz.
- Tak , tak Lu jak zwykle wszystko wiedząca.
- Przecież mnie znasz.
Zaczęłyśmy się śmiać i postanowiłyśmy jechać do galerii na zakupy.
- To co od czego zaczynamy ?
- Znając moją sister najpierw mnóstwo sklepów potem kawa i mnóstwo sklepów.
- Och Violu jak ty mnie dobrze znasz.
Po męczących zakupach poszłyśmy na naszą ulubioną kawę - karmelowe latte w Starbucks. Obładowane zakupami wróciłyśmy do domu.
- O już wróciłyście, takie obładowane? - powiedziała nasza mama Prissila, nie jest moją biologiczną mamą bo jej już nie mam, ale wyszła za mojego tatę jak byłam mała więc traktuję ja jak matkę.
- Tak znasz nas
- Tak, tak, no opowiadajcie jak wam poszedł egzamin ?
- Ludmi super na pewno ją przyjmą a ja sama nie wiem mam nadzieję że się załapę.
- Nie prawda mówiłam ci już słyszałam z milion razy że śpiewasz i że na stówe się dostaniesz.
- Ale...
- Żadnego ale Ludmiła ma rację Violu masz przepiękny głos a teraz chodźcie na kolację.
Reszta kolacji minęła w spokoju, następnie poszłam do swojego pokoju, pokój Ludmi jest tuż obok i mamy wspólną łazienkę. Weszłam do łazienki, rozebrałam się. Naga weszłam pod prysznic, umyłam ciało moim ulubionym żelem pod prysznic Playboy Play It Sexy. Kiedy wyszłam dokładnie wytarłam swoje ciało i założyłam moją różowo-czarną piżamę. Wyszłam z łazienki pożegnałam się z Lu i od razu poszłam do uszka. Ale nie mogłam wogóle zasnąć przejmowałam się czy mnie przyjmą.
Następnego dnia rano:
Violetta:
Wstałam dziwnie przepełniona energią. To na pewno przez to że się denerwuję przyjęciem. Dobra koniec z rozmyślaniem. Poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic ubrałam się w to:Następnie zeszłam na dół na śniadanie. Czekałam jak zawsze na Lu. Która ja zwykle wyglądała najlepiej :
Weszłyśmy do auta i naszła mnie potrzeba że to ja dzisiaj chce prowadzić to do mnie nie podobne. Poprosiłam Lu i się zgodziła po 10 minutach drogi przyjechałyśmy. Wyszłyśmy z auta dość podekscytowane.
- Viola ty jesteś świetnym kierowcą.
- Oj Lu nie przesadzaj.
- No nie przesadzam a teraz chodźmy zobaczyć wyniki.
- No okej.
Właśnie wchodzimy do holu tuż przed nami jest tablica z wynikami. Nie wieżę...
- Ludmi dostałam się dostałam! Nie wieżę!
- OMG dostałam się!
Zaczęłyśmy tak krzyczeć i skakać ze szczęścia na korytarzu
- Dobra ogarniamy się- powiedziała się śmiejąc
- Jak nam się uda.
Właśnie szłyśmy korytarzem, kiedy ja wpadłam na jednego chłopaka a Ludmi na drugiego.
- Znów się tak spotykamy - usłyszałam
- Chyba tak.
- Chyba lubisz na mnie wpadać.- alez on jest przystojny
- Chciałbyś
- Ja chciałbym się z tobą spotkać.- powiedział Leon
Słyszę wtedy jak ktoś ksząka była to Ludmiła i jakiś chłopak nie powiem przystojny.
- Ludmiła to jest Leon, Leon, Ludmiła moja siostra przyrodnia
- A to jest Federico mój przyjaciel
- Siema miło was poznać
- Dobra Ludmi musimy juz isć
Właśnie wsiadamy do auta.
- Violu co to za Leon?
- Jakiś chłopak którego wczoraj spotkałam.
- Podoba ci się?
- Ludmiła!
- Co ja ci się tylko spytałam czy ci się podoba?
- Jest w miarę, widziałam gorszych
- Mhm.
- Co mhm a ty ?
- Co ja ?
- Widziałam jak patrzałaś na tego chłopaka.
- Jakiego znowu chłopaka?
- Federico
- Violu ja go nawet nie znam.
- Ale ci się podoba.
- Jest przystojny ale nic poza tym.
- Dobra lepiej już jedźmy.