Właśnie się rozpakowałam. Mój nowy pokój jest przepiękny mam wspólną łazienkę z kochaną Ludmi. Nie możemy się doczekać jaką niespodziankę dla nas przygotowali:
- Ludmiło, Violu przyjdźcie na chwilę na dół.
- Już idziemy!
- Jak wam wcześniej powiedzieliśmy mamy dla was niespodziankę:
- Zamieszkamy tutaj na stałe będziecie mogły iść do liceum lub szkoły muzycznej
- Gdzie będziecie chciały
- Dziękujemy tak się cieszymy
- Wiemy, wiemy, ale teraz zjedzmy kolację, która czeka na stole, a później obgadacie gdzie chcecie się uczyć.
- Ale jak wybierzecie szkołę muzyczną to będzie musiała was uczyć jakaś guwernantka.
- Dobrze, ale jeszcze raz wam dziękujemy!
Po posiłku który trwał godzinę poszłyśmy z Lu na górę do mojego pokoju.
- Violu jak się cieszę, ale jeszcze nigdy nie chodziłyśmy do normalnej szkoły
- A właśnie gdzie wolałabyś pójść do szkoły muzycznej czy do liceum?
- Do szkoły muzycznej a ty ?
- Też chociaż musiałaby nas uczyć guwernantka
- Ale przynajmniej będziemy robiły to co kochamy!
- Właśnie chciałam to powiedzieć. Chyba czytasz mi w myślach.
- Może, ale teraz chodźmy powiadomić rodziców jaka decyzje podjęłyśmy.
- Dobrze chodźmy.
- Mamo, tato
- Chciałybyśmy wam powiedzieć na jaką szkołę się zdecydowałyśmy
- Ale jeszcze nie musicie podejmować decyzji możecie spokojnie pomyśleć, zastanowić się gdzie chcecie pójść.
- My już podjęłyśmy decyzję nawet wybrałyśmy już szkołę
- Zdecydowałyśmy się na szkołę muzyczną
- A dokładniej na Studio On Beat
- Dobrze jutro z samego rana Ramallo zadzwoni tam i was zapisze, a teraz idźcie już spać bo jest bardzo późno.
- Już idziemy
- I jeszcze raz Wam bardzo dziękujemy !
Wieczorem 2 dni później:
- Ale się denerwuję Ludmi jutro pierwszy dzień nowej szkole- Wiem, wiem ja tez się bardzo stresuję
- Nie wiem jak to będzie
- Ja wiem będzie wspaniale, pójdziemy tam razem jako siostry i będziemy się świetnie bawić i poznamy przyjaciółki na pewno jakiś przystojnych facetów a może nawet przyszłych chłopaków. A teraz chodźmy już spać bo musimy być wypoczęte pierwszego dnia w szkole.
Dzisiaj rano wstałam w świetnym nastroju. Poszłam do łazienki wzięłam prysznic i zajęłam się poranną toaletą. Następnie ubrałam się w miętową spódniczkę, kremowy t-shirt i błękitną bluzę a do tego różowe conversy. A następnie zeszłam razem z Lu na dół na śniadanie. Jak się okazało jeszcze nie możemy chodzić do nowej szkoły ale za to dzisiaj mamy przesłuchanie. Po skończonym śniadaniu pożegnałyśmy się z rodzicami. I wsiadłyśmy do naszego czarnego porsche. Pomimo to że jest nasze wolę to kiedy Ludmiła jest kierowcą.
- Szczerze Lu martwię się jak mi pójdzie na przesłuchaniu
- Na pewno się dostaniemy
- No dobrze załóżmy że się dostanę, a co jeśli mnie nikt nie polubi
- Spokojnie na pewną cię polubią
- No ale spójrz jak ja wyglądam przy tobie jesteś piękna i na dodatek masz na cudowny strój - czarną spódniczkę która odkrywa jej idealnie długie nogi oraz jasnoróżową koszulę, a do tego czarne buty na koturnie z pumy
- Violu jesteś piękną laską i mówię ci że będzie super, a teraz już jedźmy.
Dotarłyśmy do studnia właśnie wchodzimy i jest przepięknie. Zaparło mi dech w piersiach. Tyle tu życia i ludzi. Rozglądam się i w pewnym momencie na kogoś wpadam.
- Hej przepraszam nie zauważyłam ciebie.
- Hej jak... - w tym momencie spojrzał w jej brązowe oczy - nic się nie stało
- Wszystko okej.
- Spokojnie nic się nie stało. Twój pierwszy dzień bo jeszcze ciebie tutaj nie widziałem?
- Tak za chwilę mam przesłuchane ze śpiewu, a tak wogóle jestem Violetta
- A ja Leon, na pewno wkrótce się spotkamy.
Violetta:
Mam nadzieję powiedziałam w myślach.
Leon:
Ta dziewczyna wydaje mi się znajoma ale skąd ?