piątek, 10 kwietnia 2015

3  rozdział:  co teraz ?
Ludmiła:
Ja wiem że Violu zakochała się w tym Leonie. Znam ją jeszcze nigdy na żadnego tak nie patrzyła i nie była tak szczęśliwa. A ponieważ jestem jej siostrą czuję się odpowiedzialna wziąść się do działania, skoro ona sama tego nie zauważa.
- Violu wychodze.
- A gdzie to bez siostrzyczki się chce iść ?
- Ja idę na spacer.
- OK
Chodząc po parku myślałam co mogę zrobić aby ich połączyć. Ale na razie mam pustkę w głowie.
Spacerując po parku, potknęłam się o korzeń. Już szykowałam się na zderzenie z podłogą, ale nie poczułam. Otworzyłam oczy i zauważyłam piękne czekoladowe oczy.  Staliśmy tak w bezruchu około pięciu minut. Lecz po chwili się ocknęłam. I już sobie przypomniałam do kogo należą te wspaniałe oczy.
- Dziękuję Federico
- Nie ma za co Ludmiło, ale jak chcesz mów mi Fede.
- No ok, a jeżeli masz ochotę możesz mi mówić Lu. Wszyscy znajomi tak do mnie mówią.
- Z miłą chęcią.
- A i jeszcze raz ci dziękuje, gdyby nie ty czekałoby mnie nieprzyjemne spotkanie z ziemią.
- Na prawdę nie masz za co Lu. Gdybym nie uratował takiej ślicznotki to bym sobie tego nie wybaczył.
OMG! On ten przystojny Włoch uważa że jestem ślicznotką. O nie Lu nie możesz tak myśleć.
- A tak poza tym masz przepiękne oczy.
- Dzięki
Już czuję jak robię się czerwona, jak burak.
- Przepięknie się rumienisz.
- Fede przestań gadać głupoty.
-  To nie żadne głupoty, tylko prawdziwe fakty.
- I tak ci nie wieżę, ale niech ci będzie.
- Bo tak zajebisty, pociągający, czarujący, i oczywiście najprzystojniejszy chłopak na świecie zawsze ma rację.
- Zapomniałeś dodać jeszcze skromny.
- A ty seksowny
- A wiesz co to narcyzm?
- Nie ale wiem co to seksownie pociągający facet taki jak ja.
- Mhm....
- To co powiesz na spacer z takim zajebistym facetem, twoich marzeń.
- Co do pierwszego to spoko, a co do drugiego to chyba śnisz.
- Czyli ciebie nie pociągam ?
- Ja ciebie nie znam ?
- Ale ja się nie pytam czy mnie znasz ale czy cię nie pociągam.
- Wiesz co chodźmy lepiej już na ten spacer.
- Uznam to za tak.
- Chciałbyś ...
- To powiedz ze nie
No masz rację jestes przystojny.
- Jasne że nie
- Kłamiesz
- A skąd niby możesz wiedzieć czy kłamię czy nie ?
- Bo widzę jak reaguje twoje cało na mój widok.
- To idziemy na ten spacer, bo się jeszcze rozmyślę.
Boże skąd on to wszystko wie. Nie on nic nie wiem coś mu się wydaje. Jest w nim coś takiego ale nie wiem co.
- Oczywiście że tak bo jeszcze taka seksowna i pociągająca dziewczyna mi ucieknie.
Nie wierze powiedziałem to na głos.
- Czyli to ty uważasz że cie pociągam.
- Masz racje co do tego spaceru.
- No dobra pomęczę cię potem. Znaj moją dobroć ...
- Hahah ... Bardzo śmieszne.
Szliśmy po parku śmiejąc się i rozmawiając. Mego dobrze mi się z nim rozmawia. Siedliśmy na ławce i się dowiadywaliśmy o sobie kolejnych nowych rzeczy. Nagle zaczął się do mnie zbliżać. Poczułam jego usta na moich. Czułam motyle w brzuchu  tak wspaniale, jakbym latała. Po chwilowym całowaniu nie przerywając, poczuł że mi nie wygodnie. Więc posadził mnie sobie na kolana, w wyniku czego siadłam na nim okrakiem. On położył swoje ręce na mojej tali, ja swoje oplotłam wokół jego szyi. Po dziesięcio minutowych pocałunkach przerwaliśmy. Nastała krępująca cisza. On zaczął:
- Miałaś rację ...
- Ale z czym ?
- Z tym że mnie pociągasz i jesteś seksową laską
Oblałam się cała rumieńcem. Ale byłam przeszczęśliwa, chociaż nie wiem co to dla niego znaczyło. Stresuje się tym co mi powie. Może dla niego to nic nie znaczyło ? Teraz ma wrażenie że się w nim zakochałam, nie, nie mam wrażenia ja jestem tego pewna, ale raptem znamy się dwa dni.
- Lu ...
- Tak ?
- Chciałem ci się zapytać czy to...- W tym momencie Viola podeszła
- O boże Lu właśnie cię znalazłam
- Ale Violu nie było mnie tylko chwilkę, już się tak nie spinaj
- Lu nie było cię aż cztery godziny
- Co aż tyle ?
- Sorka Viola to akurat moja wina, bo się spotkaliśmy i zagadaliśmy
- Okej ...
- Dobra Fede ty ja i Violu będziemy się zbierać
- No szkoda ale dobrze. To pa.
Po pół godziny wróciłyśmy z Viola do domu
- O dziewczynki wreszcie jesteście
- Gdzie wyście się podziewały ?
- Poszłyśmy na spacer
- No dobrze, a i dziewczynki za dwie godziny przyjdą dwie pary naszych znajomych z synami
- Więc lećcie na górę się szykować
-  No ok
Gdy weszłyśmy już do pokoju:
- Lu co się stało między tobą a Federico ?
- A nic tylko gadaliśmy i się śmialiśmy
- I tak mi to powiesz, a teraz lecę się szykować
Viola miała na sobie to:
Znalezione obrazy dla zapytania zestaw z sukienka
A ja założyłam to:

Znalezione obrazy dla zapytania zestaw z sukienka

Usłyszałyśmy dzwonek więc zeszłyśmy na dół. Gdy weszłyśmy do salonu zobaczyłyśmy ...

###########################################################################
Komentujcie chciałabym poznać wasze opinie...






sobota, 28 lutego 2015

2 część: kolejny przypadek ?
Violetta:
Właśnie wychodzę z przesłuchania zaśpiewałam piosenkę Love You Like A Love Song i mam wrażenie że nie wypadłam najgorzej. O wychodzi Ludmi.
- No i opowiadaj jak ci poszło? - pytam
- Szerze? Świetnie zaśpiewałam tak jak planowałam. Piosenka Hit The Lights wyszłam mi idealnie.
- To super! To co teraz robimy /
- Nie tak szybko opowiadaj jak tobie poszło.
- A wiesz uważam że nie wyszło najgorzej ale najlepiej też nie.
- No wieź Viola nie gadaj głupot. Przecież wiem jak śpiewasz i wiem że na stówe wyszło ci to genialnie i że się dostaniesz.
- Tak , tak Lu jak zwykle wszystko wiedząca.
- Przecież mnie znasz.
Zaczęłyśmy się śmiać i postanowiłyśmy jechać do galerii na zakupy.
- To co od czego zaczynamy ?
- Znając moją sister najpierw mnóstwo sklepów potem kawa i mnóstwo sklepów.
- Och Violu jak ty mnie dobrze znasz.
Po męczących zakupach poszłyśmy na naszą ulubioną kawę - karmelowe latte w Starbucks. Obładowane zakupami wróciłyśmy do domu.
- O już wróciłyście, takie obładowane? - powiedziała nasza mama Prissila, nie jest moją biologiczną mamą bo jej już nie mam, ale wyszła za mojego tatę jak byłam mała więc traktuję ja jak matkę.
- Tak znasz nas
- Tak, tak, no opowiadajcie jak wam poszedł egzamin ?
- Ludmi super na pewno ją przyjmą a ja sama nie wiem mam nadzieję że się załapę.
- Nie prawda mówiłam ci już słyszałam z milion razy że śpiewasz i że na stówe się dostaniesz.
- Ale...
- Żadnego ale Ludmiła ma rację Violu masz przepiękny głos a teraz chodźcie na kolację.
Reszta kolacji minęła w spokoju, następnie poszłam do swojego pokoju, pokój Ludmi jest tuż obok i mamy wspólną łazienkę. Weszłam do łazienki, rozebrałam się. Naga weszłam pod prysznic, umyłam ciało moim ulubionym żelem pod prysznic Playboy Play It Sexy. Kiedy wyszłam dokładnie wytarłam swoje ciało i założyłam moją różowo-czarną piżamę. Wyszłam z łazienki pożegnałam się z Lu i od razu poszłam do uszka. Ale nie mogłam wogóle zasnąć przejmowałam się czy mnie przyjmą.
  Następnego dnia rano:
Violetta:
Wstałam dziwnie przepełniona energią. To na pewno przez to że się denerwuję przyjęciem. Dobra koniec z rozmyślaniem. Poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic  ubrałam się w to:



Znalezione obrazy dla zapytania zdjęcia gotowego zestawu ubrań
Następnie zeszłam na dół na śniadanie. Czekałam jak zawsze na Lu. Która ja zwykle wyglądała najlepiej :

Znalezione obrazy dla zapytania zdjęcia gotowego zestawu ubrań

Weszłyśmy do auta i naszła mnie potrzeba że to ja dzisiaj chce prowadzić to do mnie nie podobne. Poprosiłam Lu i się zgodziła po 10 minutach drogi przyjechałyśmy. Wyszłyśmy z auta dość podekscytowane.
- Viola  ty jesteś świetnym kierowcą.
- Oj Lu nie przesadzaj.
- No nie przesadzam a teraz chodźmy zobaczyć wyniki.
- No okej.
Właśnie wchodzimy do holu tuż przed nami jest tablica z wynikami. Nie wieżę...
- Ludmi dostałam się dostałam! Nie wieżę!
- OMG dostałam się!
Zaczęłyśmy tak krzyczeć i skakać ze szczęścia na korytarzu
- Dobra ogarniamy się- powiedziała się śmiejąc
- Jak nam się uda.
Właśnie szłyśmy korytarzem, kiedy ja wpadłam na jednego chłopaka a Ludmi na drugiego.
- Znów się tak spotykamy - usłyszałam
- Chyba tak.
- Chyba lubisz na mnie wpadać.- alez on jest przystojny
- Chciałbyś
- Ja chciałbym się z tobą spotkać.- powiedział Leon
Słyszę wtedy jak ktoś ksząka była to Ludmiła i jakiś chłopak nie powiem przystojny.
 - Ludmiła to jest Leon, Leon, Ludmiła moja siostra przyrodnia
- A to jest Federico mój przyjaciel
- Siema miło was poznać
- Dobra Ludmi musimy juz isć
Właśnie wsiadamy do auta.
- Violu co to za Leon?
- Jakiś chłopak którego wczoraj spotkałam.
- Podoba ci się?
- Ludmiła!
- Co ja ci się tylko spytałam czy ci się podoba?
- Jest w miarę, widziałam gorszych
- Mhm.
- Co mhm a ty ?
- Co ja ?
- Widziałam jak patrzałaś na tego chłopaka.
- Jakiego znowu chłopaka?
- Federico
- Violu ja go nawet nie znam.
- Ale ci się podoba.
- Jest przystojny ale nic poza tym.
- Dobra lepiej już jedźmy.

sobota, 24 stycznia 2015

1 rozdział : nowy początek 
   Właśnie się rozpakowałam. Mój nowy pokój jest przepiękny mam wspólną łazienkę z kochaną Ludmi. Nie możemy się doczekać jaką niespodziankę dla nas przygotowali:
- Ludmiło, Violu przyjdźcie na chwilę na dół.
- Już idziemy!
- Jak wam wcześniej powiedzieliśmy mamy dla was niespodziankę:
- Zamieszkamy tutaj na stałe będziecie mogły iść do liceum lub szkoły muzycznej
- Gdzie będziecie chciały
- Dziękujemy tak się cieszymy
- Wiemy, wiemy, ale teraz zjedzmy kolację, która czeka na stole, a później obgadacie gdzie chcecie się uczyć.
- Ale jak wybierzecie szkołę muzyczną to będzie musiała was uczyć jakaś guwernantka.
- Dobrze, ale jeszcze raz wam dziękujemy!
   Po posiłku który trwał godzinę poszłyśmy z Lu na górę do mojego pokoju.
- Violu jak się cieszę, ale jeszcze nigdy nie chodziłyśmy do normalnej szkoły
- A właśnie gdzie wolałabyś pójść do szkoły muzycznej czy do liceum?
- Do szkoły muzycznej a ty ?
- Też chociaż musiałaby nas uczyć guwernantka
- Ale przynajmniej będziemy robiły to co kochamy!
- Właśnie chciałam to powiedzieć. Chyba czytasz mi w myślach.
- Może, ale teraz chodźmy powiadomić rodziców jaka decyzje podjęłyśmy.
- Dobrze chodźmy.
- Mamo, tato
- Chciałybyśmy wam powiedzieć na jaką szkołę się zdecydowałyśmy
- Ale jeszcze nie musicie podejmować decyzji możecie spokojnie pomyśleć, zastanowić się gdzie chcecie pójść.
- My już podjęłyśmy decyzję nawet wybrałyśmy już szkołę
- Zdecydowałyśmy się na szkołę muzyczną
- A dokładniej na Studio On Beat
- Dobrze jutro z samego rana Ramallo zadzwoni tam i was zapisze, a teraz idźcie już spać bo jest bardzo późno.
- Już idziemy
- I jeszcze raz Wam bardzo dziękujemy !
 Wieczorem 2 dni później:
- Ale się denerwuję Ludmi jutro pierwszy dzień  nowej szkole
- Wiem, wiem ja tez się bardzo stresuję
- Nie wiem jak to będzie
- Ja wiem będzie wspaniale, pójdziemy tam razem jako siostry i będziemy się świetnie bawić i poznamy przyjaciółki na pewno jakiś przystojnych facetów a może nawet przyszłych chłopaków. A teraz chodźmy już spać bo musimy być wypoczęte pierwszego dnia w szkole.
  Dzisiaj rano wstałam w świetnym nastroju. Poszłam do łazienki wzięłam prysznic i zajęłam się poranną toaletą. Następnie ubrałam się w miętową spódniczkę, kremowy t-shirt i błękitną bluzę a do tego różowe conversy. A następnie zeszłam razem  z Lu na dół na śniadanie. Jak się okazało jeszcze nie możemy chodzić do nowej szkoły ale za to dzisiaj mamy przesłuchanie. Po skończonym śniadaniu pożegnałyśmy się z rodzicami. I wsiadłyśmy do naszego czarnego porsche. Pomimo to że jest nasze wolę to kiedy Ludmiła jest kierowcą.
- Szczerze Lu martwię się jak mi pójdzie na przesłuchaniu
- Na pewno się dostaniemy
- No dobrze załóżmy że się dostanę, a co jeśli mnie nikt nie polubi
- Spokojnie na pewną cię polubią
- No ale spójrz jak ja wyglądam przy tobie jesteś piękna i na dodatek masz na cudowny strój - czarną spódniczkę która odkrywa jej idealnie długie nogi oraz jasnoróżową koszulę, a do tego czarne buty na koturnie z pumy
- Violu jesteś piękną laską i mówię ci że będzie super, a teraz już jedźmy.
   Dotarłyśmy do studnia właśnie wchodzimy i jest przepięknie. Zaparło mi dech w piersiach. Tyle tu życia i ludzi. Rozglądam się i w pewnym momencie na kogoś wpadam.
- Hej przepraszam nie zauważyłam ciebie.
- Hej jak... - w tym momencie spojrzał w jej brązowe oczy - nic się nie stało
- Wszystko okej.
- Spokojnie nic się nie stało. Twój pierwszy dzień bo jeszcze ciebie tutaj nie widziałem?
- Tak za chwilę mam przesłuchane ze śpiewu, a tak wogóle jestem Violetta
- A ja Leon, na pewno wkrótce się spotkamy.
Violetta:
Mam nadzieję powiedziałam w myślach.
Leon:
Ta dziewczyna wydaje mi się znajoma ale skąd ?


piątek, 23 stycznia 2015

PROLOG - Mimo wszystko:
  Dzisiaj przeprowadzamy się do Buenos Aires. Ja, mój tata German, macocha Prissila i moja przyrodnia siostra Ludmiła jesteśmy ze sobą bardzo blisko. Oczywiście dla mnie rodzina jest też nasza gosposia Olga i asystent taty Ramallo. Mój tata rok temu wyszedł za świetna kobietę którą kocham jak własna matkę. A na dodatek trafiła mi się wspaniała przyrodnia siostra, jesteśmy w tym samym wielu i dogadujemy się idealnie. Jest moja najlepszą przyjaciółką a ja jej. Niestety często podróżujemy przez pracę taty, więc nie możemy chodzić do szkoły. Ale łączy nas również miłość do muzyki dla nas jest magiczna.
...
Hej, właśnie zaczynam pisać bloga mam nadzieję że jakoś to wyjdzie i że wam się spodoba ...
Osobie pisać wam nie będę bo jestem pewna że wolicie już zacząć czytać rozdział.
Historia, którą przedstawie w paru rozdziałach będzie się nazywała "Od Nienawiści Do Miłości"